gdy dziś te gwiazdy wkoło świecą,

zda się, że widzę, w przepaść lecą...

(„Czy Panu w oczy kiedy śmierć zajrzała...”)

Dwa wielkie hymny kościelne Wyspiański po swojemu przetransponował: Veni Creator930 i Requiem931. Sam dobór tych właśnie tytułów mówi dobitnie o mechanizmie egzystencjalnym władającym poetą: hymn radości i wielkiego hołdu; hymn nieuniknionego końca. „Zstąp, gołębico, twórczy duch”, tak zaczynając transkrypcję Veni Creator, pragnął poeta, by śpiewana ona była na podobieństwo dodatkowego hymnu narodowego. Pochodzące z roku 1901 Requiem mniej jest znane, a należy do najbardziej osobistych i przejmujących wypowiedzi Wyspiańskiego. Nie tyle jest dziełem artyzmu, ile wyznaniem wprost.

Ten fragment prozaiczny oparty został na dialogu dwu postaw życiowych. Pierwszą poeta nazywa „działaniem”, drugą „odpoczynkiem”. Pod działanie podkłada on życie, jego prawa i nakazy; pod odpoczynek — jej konieczność i wyobrażenia o śmierci. Pięciokrotnie zderzają się ze sobą te dwie postawy, oto zdarzenie najbardziej krakowskie:

„Działanie 3

Dzieło, kompozycja, pomysł, rzut-idea, chwila, moment twórczy — ból — męka — rodzenie — chwile przed skończeniem — omdlenie — energia — siła — dopełnienie — wyczerpanie.

Sen — dokonane jest.

Odpoczynek 4

Tumba grobowcowa — kostnica — w starym kościele, katedrze mury zarosłe pajęczynami, reszty figur, reszty ołtarzów, reszty śpiewów — reszty muzyk — echa wewnętrzne.