wbijała szare ślepia

w moje oślepłe od ekstazy oczy

myślę

że na swój tygrysi sposób

trochę mnie kochała

Inna była królową

znosiła do mrowiska niezliczone ankiety

karmiła mnie móżdżkiem zwierząt

żywymi gąsienicami

chrzęszczącą szarańczą