Na spadającą popatrzę gwiazdę.
Spojrzę na pola, pola zorane.
To koniec Cyganów...
Żalu dziecinny,
rozpłyń się, odpłyń z uśmiechem bladym.
To ich początek!... To życie inne
odmłodzonej starej ballady.
Czy mniej wróżebnie łkać będzie woda?
Czy mniej tajemny będzie szept losu?
... Kobieca twarz młoda