Spoza gór czy sponad ziemi

anioł biały? kruchy mróz?

starcy w niebo nachyleni?

Anioł biały szopkę niósł.

[.........]

Aż na grudzie stopą lekką

stanął niby mgłą i skałą,

i koślawe, głodem ścięte

ujrzał w grudę wbite — ciało,

żeber czarnych łuki spięte,