Z ducha Leśmiana pochodzi natomiast strofa:

Na gorącym kamieniu

Jaszczurka jeszcze siedzi.

Ziele, ziele wężowe

Wije się z gibkiej miedzi.

(Strofy o późnym lecie)

Tę jaszczurkę zobaczył bowiem poeta poprzez biologiczny mikroskop, ukształtowany w Łące Leśmiana, służący tam filozofii, która i Tuwimowi przed Rzeczą czarnoleską nie bywała obca. Chociażby taka strofa:

Nadbrzeżna trawa zwisając potrąca

O swe odbicia zsiwiałą kończyną,

Do której ślimak, pęczniejąc z gorąca,