Cała armia salutuje,

Kiedy drogą maszeruje.

Króla widzi, wodza, ducha?

Wiedzą wszyscy, że Ropucha.

Zadumała się królowa,

W oknie siedzi, boli głowa.

„Ach, jakaż tu cisza głucha!

Paziu, skocz no po Ropucha”.49

Było jeszcze o wiele więcej strofek w tym rodzaju, ale tamte są pełne tak straszliwej zarozumiałości, że nie nadają się do druku. Te, które przytoczyłem, wydały mi się najbardziej umiarkowane.

Ropuch śpiewał, idąc, a śpiewając, maszerował dalej i z każdą chwilą coraz bardziej się puszył. Lecz jego dumę czekała niebawem przykra porażka.