V

Termin w rzemiośle to epoka mgławic,

jak się wyraził Kołoniecki Roman12,

ale już wtedy widać, kto tu krawiec,

a kto po prostu ponury krawcoman,

co dziełek swoich mglistą idiotyczność

podsuwa recenzentom, klnąc Publiczność.

VI

Publiczność zasię jest tym drogowskazem,

czego nie mogą pojąć różni durnie.