Dwa paszkwile na Kociubińską Hermenegildę
I
Kociubińska pachnie dorszem,
Kociubińska Hermenegilda1 —
i pisze wiersze coraz gorsze,
i tych wierszy nikt nie wyda;
oczywiście, jak dobra babka
muszę ich słuchać, lecz gdy czyta,
nagle spada ze stołu karafka
i noc staje w biegu jak wryta;