Fałszywy adres

Jakaś rogatka, okrągła budowla,

Londyn ze snu.

Pochyłość okrągła, dzielnica niedobra —

nie, to nie tu.

Przecież pamiętam, że był klomb i czerwona kula,

a tu jacyś oszuści sprzedają wieczne pióra...

Dlaczegoś mi podała fałszywy adres,

oszustko?

Nadciąga mgła z leniwym wiatrem