Podaj mi książkę dobrą.
Rzuć w komin smolne łuczywo.
XVII
Grom daleki uderzył,
z tej strony od Karwicy10.
Deszcz jak kroki żołnierzy
po zielonej ulicy.
Dzięcioł skrył się. Nie kuje.
Listeczki nie szeleszczą.
Żołędzie z dębów spłukuje
Podaj mi książkę dobrą.
Rzuć w komin smolne łuczywo.
Grom daleki uderzył,
z tej strony od Karwicy10.
Deszcz jak kroki żołnierzy
po zielonej ulicy.
Dzięcioł skrył się. Nie kuje.
Listeczki nie szeleszczą.
Żołędzie z dębów spłukuje