i uchwycić to wszystko rękami,

ucałować to wszystko ustami

i tak zajść, jak słońce zachodzi.

VI

Tyś jest jezioro moje,

ja jestem twoje słońce,

światłami ciebie stroję,

szczęście moje szumiące.

Trzciny twoje pozłacam.

Odchodzę. I znów wracam.