Srebrzysta struga płynie

przez umęczone serce.

Drzemiesz w tym małym kinie

jak list miłosny w kopercie:

«Ty moje śliczne śliczności!

Znów się do łóżka sam kładę.

Na jakimż spotkam cię moście?

Twój

Pluszowy niedźwiadek».

Wychodzisz zatumaniony,