jak deszczem słodkim na kwiaty, spadam na włosy rękami.

Do widzenia. Już idę. Do uwięzionych kobiet.

Ześlę im sny szeleszczące o dzieciach w różowych sukienkach,

o mężach dobrych, o życiu, co dźwięczy jak piękna piosenka.

A tym, co od ran pomarli, jarzębiną zakwitnę na grobie.

Wiersz napisany w obozie jenieckim w Altengrabow w roku 1944; pierwsza publikacja książkowa: Wiersze, Oficyna Księgarska, Warszawa 1946.

Przypisy:

1. stalag — obóz jeniecki dla szeregowców i podoficerów. [przypis edytorski]