Uciekając, zauważyli, że z murów zamku rzucają za nimi czymś ciężkim.
— Stańmy! — zawołał Jacek.
— Po co?
— Bo ci złoci ludzie ciskają czymś z murów.
— To lepiej uciekać!
— Wcale nie, bo ponieważ nie mają nic pod ręką, więc może rzucają złotem.
— Ach, prawda! Właśnie coś leci... Co to takiego?
Tuż za nimi padł w trawę ciężki przedmiot.
— Złoto?
— Zwykły kamień! — zawołał z gniewem Jacek.