— Czyżby?

— Tak jest, szlachetny młodzianie! Prawdziwa zasługa nigdy jednakże nie znajdzie uznania. Wy jednak okazaliście nam wiele życzliwości i chcecie nam pokazać miejsce, gdzie jest wiele ryb. Czy to daleko stąd?

— W tym sęk, że bardzo daleko!

— Czy są tam piękne ryby?

— Nigdyście takich nie widzieli!

— I tak jest ich wiele?

— Niedługo zabraknie dla nich wody.

— A czy są tam pelikany?

— Nie widzieliśmy ani jednego.

— To wielkie szczęście!... To jest... Ach, źle się wyraziłem... Szkoda, że tam nie zobaczymy naszych krewnych. I pokażecie nam to miejsce?