— Czy nie możesz się ukazać?

— Na tym właśnie polega moje nieszczęście.

— Czy jesteś duchem?

— O, nie! Jestem człowiekiem, który nie posiada ciała.

— A cóż się stało z twoim ciałem?

— To jest długa historia, którą wam opowiem. Wejdźcie do tego domu, w którym i ja mieszkam. Jesteście panami tego pałacu.

— Powiedziałeś, że nie uczynisz nam krzywdy!

— Przysiągłem wielką przysięgą, czemu mi nie wierzycie?

— Wierzymy ci, ale jęczeliśmy w długiej niewoli i lękamy się wszystkiego.

— Mnie się nie lękajcie, bo i ja jestem w niewoli. Widzę, że jesteście wynędzniali i zagłodzeni, więc zamieszkajcie u mnie. Wielka będzie moja radość, bo dawno już nie widziałem człowieka, a wy znajdziecie odpocznienie194. Potem uczyńcie, co zechcecie.