Pan Gąsowski pochwycił porzucony na ziemi nóż i rozdarł nim skórę mieszka.

— Och, och! — wykrzyknął.

W słońcu zamigotały siedmioma kolorami diamenty i ciemną czerwienią błysnęły wielkie rubiny.

Wszyscy patrzyli w zalękłym milczeniu.

— Setki tysięcy ludzi zginęło dla takiego jak ten łupu — rzekł po chwili bardzo cicho profesor. — Te rubiny nasycone są ludzką krwią...

Adaś, niezwykle znużony, nie patrzył na te bogactwa, co były jak stężałe łzy. I panna Wanda zaledwie rzuciła na nie okiem. Dwie młode istoty patrzyły sobie w oczy i nagle zaczęły się uśmiechać ku sobie radośnie. Oczy fiołkowe pełne były blasków.

„Fiołki są piękniejsze od wszystkich diamentów świata! — pomyślał Adaś. — A czyste serce czerwieńsze od wszystkich rubinów...”.

Był to bowiem chłopak mądry i bardzo przenikliwy.

Przypisy:

1. Pola Elizejskie (mit. gr.) — kraina wiecznego spokoju i pośmiertnej szczęśliwości, stanowiąca część Hadesu; zmarli trafiali tam w nagrodę za dobre życie. [przypis edytorski]