Śpiew

Idą skośnie, lecz nie wiedzą, że zsypują się w dół — mają proste

laseczki, parasolki i światło pada z góry. Cienkie druty trzy-

mają tych ludzi, mimo to idą, tylu ich, nie można rozpoznać.

To są kobiety zaduszone przez lisy i suknie, teraz szeptem

bez ubrania idą. Uduszeni krawatami. To są mężczyźni, idą

równo, śpiewają, niosą ostrza albo karabiny. Cienkie druty

zadusiły tych ludzi, za głęboko weszły w gardła, żeby mogli

mówić o śmierci, więc o śmierci idą: idziemy w równych

rzędach, nie możemy wyjść ze stołów i ławek, mieszkamy