— Jest sterowana z głównej stacji elektrycznej.

— Z tej na 38 poziomie?

— Tak. Tam też znajdują się kierownicze urządzenia centralnego reaktora atomowego oraz akumulatory energii elektrycznej.

— A daleko jeszcze do tego centralnego reaktora?

— Na następnych poziomach, 99, 100 i 101, będziemy już w bezpośrednim jego sąsiedztwie. Znajduje się on nad siłownią, a ściślej — otoczony jest jej pomieszczeniami. Oddziela go gruba warstwa ołowiu oraz specjalnej substancji pochłaniającej promieniowanie. Te drzwi są również ołowiane i zabezpieczone specjalną warstwą; jednak gdybyśmy mieli licznik alarmowy, to zobaczyłabyś, ile cząstek przebiega w tej chwili przez nasze ciała.

— Jeśli już tu jest niebezpiecznie, to co dopiero będzie, gdy znajdziemy się przy samym reaktorze? — na twarzy reporterki odbił się niepokój.

— Nie ma obawy. Natężenie promieniowania jest tu wszędzie dopuszczalne dla człowieka. Chyba gdybyśmy chcieli tu miesiącami siedzieć, wówczas…

— No, to skaczmy w górę — dziewczyna odbiła się od ziemi i ciało jej pobiegło pod sufit. Następny poziom przypominał zupełnie poprzedni. Na niedużych drzwiach widniały również znaki ostrzegawcze.

— To wejścia do urządzeń kierowniczych i kontrolnych centralnego reaktora atomowego — wyjaśnił Kruk.

— Mówiłeś, Ber, że jest kierowany z 38 poziomu? — zdziwiła się Daisy.