Bernard powoli uniósł rękę w górę i położył palec na czerwonym przycisku bez żadnego napisu czy symbolu.

— Jeden jedyny guzik… Dokąd on nas zaprowadzi? ”* Nacisnął. Poczuł, jak serce zabiło mu gwałtownie.

Winda drgnęła i ze wzrastającą szybkością pobiegła w dół.

Część II — Ziemia wzywa

Oni

Andrzej Krawczyk przebiegł palcami po klawiaturze. Ekran ożył setkami punkcików. Rozbłysły znajome kształty Krzyża Południa. Usiane gwiazdami niebo przesuwało się wolno, jak obraz dalekich przedmiotów widziany z okna pędzącego pojazdu.

Ruch ustał. Trzy najjaśniejsze gwiazdy konstelacji Krzyża Południa schowały się już poza krawędź ekranu. Obejmował on obecnie obszar na pograniczu trzech gwiazdozbiorów: Krzyża, Centaura i Okrętu.

Astronom sięgnął znów do tablicy sterowniczej pantoskopu.

Gwiazdy jakby rozbiegły się na wszystkie strony, potęgując jednocześnie swą jasność. Coraz to inna znikała poza ramą ekranu, a ledwo dostrzegalne przed chwilą punkciki stały się gwiazdami pierwszej wielkości.

Uczony uniósł się nieco w fotelu.