Nieprzewidziana okoliczność zniweczyła marzenia zakochanych. Gdy Loch, chcąc pozbyć się konkurencji, wytruł kozy Daltona — o czym mówiono sobie tylko na ucho, bo oficjalnie jako przestępców skazano Murzynów — stary Summerson uznał małżeństwo syna z córką zbankrutowanego hodowcy za mezalians i oświadczył sucho synowi, ze rozkazuje mu zerwać z Ritą. Dziewiętnastoletni Edgar po raz pierwszy i ostatni w życiu sprzeciwił się woli ojca. Stary wpadł w gniew, począł grozić synowi, lecz niebawem zmienił taktykę. Jeszcze tego samego dnia wykupił od bankiera Davida weksle Daltona wystawione na znaczną sumę. Przerażony bankrut, zagrożony licytacją, o ile nie zerwie w ciągu sześciu godzin zaręczyn córki, uległ groźbie.
Na rozkaz ojca Rita przez kilka dni nie przyjmowała Edgara. Rzekomo była nieobecna. Kiedy chłopak zaczął się buntować rozumiejąc, że w maleńkim światku o średnicy jednego kilometra, gdzie najdalsza podróż trwała tylko minuty, nikt nie opuszcza mieszkania na całe dni — stary Summerson zastosował wobec syna areszt domowy.
Od tych dni luksusowego więzienia pogłębiła się szybko deprawacja młodzieńca, który do tej pory nie znał borykania się z życiem, ale także nie wyrządzał świadomie ludziom zła. Poczucie własnej krzywdy zrodziło w nim mściwą żądzę odwetu. Nie wiedział jeszcze, na kim będzie się mścił, ale przysiągł sobie, że skoro odzyska wolność — będzie już zupełnie inny.
Ten proces duchowy nie potrafił jeszcze zabić w Edgarze szczerego uczucia miłości do Rity. Toteż dowiedziawszy się, że wychodzi ona za mąż za starszego Lunowa, wpadł w histeryczną rozpacz i zagroził matce samobójstwem.
Rychło jednak dokonał się w chłopcu przełom. W niemałym stopniu przyczynił się do tego ojciec Edgara…
Teraz posiwiały władca wspominał tamtą daleką chwilę z uśmieszkiem obojętności. Pamiętał ją drobiazgowo. Ojciec usiadł w fotelu naprzeciwko niego i zaproponował interes handlowy: uzależniony od Sialu Lunow za cenę 12 000 doliodów wypożyczy Edgarowi swą młodą żonę na dwa miesiące, Edgar natomiast wyrazi pisemną zgodę na potrącenie tej kwoty wraz z odsetkami z dochodów płynących z udziału w Sialu, którymi będzie mógł dysponować za siedem lat osiągnąwszy wiek dojrzałości prawnej.
Gdy w dziesięć lat później zainteresował się Mary Morgan — czuł w sercu kamienny spokój, że potrafi miłość przeliczać tylko na doliody.
Dlaczego Stella miałaby być inna niż on sam i nie zdradzić kryjówki Kruka tylko dlatego, że wydało jej się, iż go kocha? Zachowanie się córki potwierdzało raczej tezę, do której doprowadziło go własne doświadczenie. To stwierdzenie budziło jednak nowe wątpliwości i podejrzenia. Może nie docenił Stelli jako współuczestnika spisku?
A jeśli Stella skłamała? Może chciała zagrać na zwłokę? Może z góry wiedziała o zgaśnięciu światła oraz przerwaniu telefonicznej łączności i na to właśnie liczyła? Jeśli organizacyjne przygotowanie buntowników zaszło aż tak daleko…
Ręką poszukał Kuhna i mocno ścisnął go za ramię.