— Celestią to jakby Ziemia — ciągnął dalej Krawczyk. — Poszczególne zaś poziomy czy dzielnice, gdyby miały własne rządy, prezydentów itd., można by nazwać krajami. Z tym że na Ziemi występują między krajami, choć nie zawsze, również i różnice językowe.
— Przepraszam. Użył pan znów nie znanego mi słowa. Co to znaczy „językowe”?
— Słusznie. Zapomniałem zupełnie o tym, że w Celestii znany jest tylko język angielski.
— Język angielski?
— Tak nazywa się język, którym w tej chwili rozmawiamy. Język — to znaczy zbiór słów, wyrażeń, określeń i zwrotów, za pomocą których porozumiewamy się między sobą. Na Ziemi obok języka angielskiego istnieje wiele innych języków. PQ prostu tę samą myśl można wyrazić za pośrednictwem innych wyrazów, budowanych inaczej w zdania, inaczej odmienianych itd. Rozumiesz mnie?
— Nie bardzo.
— Dam więc przykład. Zdanie: „Ziemię zamieszkuje 40 miliardów ludzi” powiem w moim języku ojczystym. Słuchaj!
Krawczyk powtórzył to samo zdanie po polsku.
— Zrozumiałeś, co powiedziałem? — zapytał.
— Nie — wyszeptał z ogromnym zdziwieniem filozof. — Ale po cóż tyle tych… języków… Porozumienie między ludźmi mówiącymi różnymi językami musi być bardzo trudne.