Przecierając zaspane oczy Kuhn ze zdziwieniem powitał swą siostrzenicę.
— Cóż się znowu stało? Czy nie możesz wybrać stosowniejszej pory na wizyty? — udawał, że się gniewa, choć z zachowania się Stelli wyczuwał, iż sprowadzają ją do niego jakieś ważne sprawy.
Stella spojrzała znacząco na stojącego w drzwiach lokaja.
— Jack, możesz odejść — zwrócił się Kuhn do służącego.
— I ten pewno już niedługo odejdzie — westchnął, gdy lokaj zniknął za drzwiami. — Ciężkie, ciężkie czasy dla nas nastały. Ty się kręcisz koło tamtych, więc tego nie widzisz…
— Słuchaj! — przerwała mu szorstko Stella. — Muszę się z tobą naradzić w ważnej sprawie. To dotyczy nas wszystkich, mnie i ciebie, całej Celestii…
Jakże bardzo zmieniło się życie małego świata od chwili spotkania z Astrobolidem i zwycięstwa Nieugiętych. W ludziach, roześmianych, śpieszących się czy dyskutujących z przejęciem o sprawach publicznych na skwerach, w korytarzach i windach, trudno byłoby poznać przygnębione, snujące się sennie postacie sprzed kilku miesięcy.
Zmieniały się zresztą w szybkim tempie również warunki bytowe większości mieszkańców „almeralitowego dysku”. Nowy rząd z Horsedealerem na czele rozpoczął od pierwszych dni po objęciu władzy wielkie roboty inwestycyjne na 15, 23 i 40 poziomie, przebudowując dawne składy i magazyny na mieszkania dla żyjących dotąd w okropnych warunkach Murzynów i wielu białych pracowników. Początkowe trudności żywnościowe, spowodowane częściowym zniszczeniem magazynów zboża przez morganowców, zostały pokonane. Uniwerproduktory Astrobolidu nie próżnowały i choć nie były w stanie zaspokoić całkowicie potrzeb ludności, jednak poważnie złagodziły niedobór produktów żywnościowych, odczuwany przed zebraniem nowych plonów. Zresztą mówiło się powszechnie, że plany przebudowy Celestii przewidują zainstalowanie potężnych, wysokowydajnych urządzeń produkujących syntetyczną żywność.
Również stan zdrowotny mieszkańców Celestii poprawił się znacznie. Przybyli z Astrobolidu lekarze — Summerbrock i Makarowa — nie szczędzili sił w walce z trapiącymi Celestian chorobami. Zanikły zupełnie tak częste w tym małym świecie wypadki obłędu. W tym samym czasie wszyscy lekarze i felczerzy Celestii z Bradleyem na czele szkolili się pod kierunkiem Kory Heto. Podobnie wielu techników i inżynierów przygotowywało się do wielkich zadań — budowy nowoczesnego statku kosmicznego, którego plany opracowywał sztab techniczny Astrobolidu w osobach Sokolskiego, Brabca, Suzy Brown i Kaliny. Jednocześnie rozpoczęto szkolenie specjalnej kadry pracowników technicznych i naukowych, którzy mieli w przyszłości kierować skomplikowanymi urządzeniami nowej Celestii. Jednymi z pierwszych, którzy ukończyli taki kurs zapoznając się szczegółowo z zasadami pilotażu Astrobolidu, byli Horsedealer i Green. Przeważnie jednak kierowano tam ludzi młodych, dwudziestoparoletnich chłopców i dziewczęta.
Wśród tego szybkiego nurtu, życia rósł w siłę i dojrzewał ruch, jakiego jeszcze nie znała Celestia. Jakże słabe i niepozorne były dawne Partie Powrotu w porównaniu z tą potężną organizacją, która skupiała setki ludzi we wspólnym dążeniu do wielkiego celu. Prawda o Ziemi torowała sobie zwycięsko drogę w umysłach pięciu tysięcy mieszkańców „dysku”, odciętego przez cztery wieki od świata.