tak pół czuje niepokój, a pół gorzką litość.

Cóż to, mała dziewczynko o niebieskich włosach,

czemu płaczesz? Smok leży, zabit4 twój gnębiciel.

Nasłuchujesz oddechów jego w nocy głosach?

Wspominasz to niezdarne, smutne, smocze życie

i że śpiewałaś czasem jak potok szczęśliwie,

wsparta na jego miękkiej, wypłowiałej grzywie?

I wraca święty Jerzy tam, gdzie lasu smuga

kończy się i zaczyna trakt suchego pyłu,

a na postojach ciemnych marzy mu się długa