Trzeba mi było jeszcze,

żem wierzył w ludzkie czyny,

aby opadły deszcze

od noży bardziej ostre,

aby porosły winy

jak suche, gorzkie osty,

abym jak wiór ognisty

spłonął w oddechu nocy,

bym teraz rozwarł oczy,

bym teraz wierzyć umiał