porwani w górę i rzuceni obok,

słyszymy: ziemia pokonana płacze,

ale nie śpiewa zwycięski obłok.

Próżne8 miłości były nasze ciała,

bo nie dość było pokochać gromadzie

tą rozdzieloną na tysiąc miłością,

co nas prowadzi.

O, bo i nie dość było kochać jedno,

i tak czujemy, ziemi oddaleni,

jak nas rozdziera ogromna samotność —