po twarzach żon i synów, matek,

to każdy trup jest żywych bratem,

co orzą swój ojczysty grób.

My mamy usta — szabli sztych,

od głodów wyschłe, z grozy sine;

my mamy oczy — śmierci krzyk —

— celne, co trafią krwawą winę.

My mamy serca — młotów młot,

co przez stulecia ziemię kuły,

szybkie jak ostry cios jaskółek