Bajka

Ludzie prości i zbrojni, więc smutni,

wchodzili na okręty omszałe;

niebo grało podobne do lutni

srebrnej chyba i kwiatem pachniało.

Od uliczek rzeźbionych w cieniu

szła procesja, czy biały świt

i świergotał jak ptak na ramieniu

żywot mądry rosnących lip.

Potem morza dzieliły się, tarły