Ballada o rzece

Rzeka pachnie jak ryba.

Ryba jest liściem deszczu

oderwanym od białej gałęzi szelestu,

od zbuntowanych okrętów chmur —

A wyginane rybitwy

złożone do wiotkiej modlitwy

ciągną niebem błyszczący jak brzeszczot,

omotujący ciasno sznur.

Rzeka się w niebie odbija