Dokąd idę? po płaskim lustrze

czy po niebie głową w dół?

Rozcinają się sny upalne

nożem fali ostro na pół.

Dokąd idę? czy brzeg się zbliżył,

czy opadłem w obłok wyżej,

czy w ślimaczy, po ustach ciągnący się muł?

Stoisz w niebie, na brzegu czy w lustrze?

Słońce zewsząd zapala się w łusce.

Płynę w lejach — szklisty wodnik.