Biała magia

Stojąc przed lustrem ciszy

Barbara1 z rękami u włosów

nalewa w szklane ciało

srebrne kropelki głosu.

I wtedy jak dzban — światłem

zapełnia się i szkląca

przejmuje w siebie gwiazdy

i biały płyn miesiąca.

Przez ciała drżący pryzmat