i nie wierząc w wiarę, która depcze,

czuciem światła łącząc przez powietrze

tak gwiazdami i łzami zapłacze.

Ręce prosto kładąc w tęczę tonu

sklepi ziemię z niebem na kształt domu.

Będzie człowiek w ludziach, zieleń w ziemi

nad wiekami trwający ciemnemi.

28 I 42 r.