Co jest we mnie

We mnie — góry ciężkie wiatr podnosi,

ponad chmury — groźne młoty jak ciężary,

i rozrywa je mocarnym tchem i głosem,

a zamienia w niepodzielne burz obszary.

Potem morza, które szarpią stropy ciemne,

gwiazdy z bliska biją we mnie ogniem,

poryk gromów, co pod stopą rwą podziemne

bramy blasku — żadnym bramom niepodobne.

I ta ziemia cięższa od orkanów1