Rozlane wino, czy krew rozlana, czy światło?

Tylko postaci, co już odeszły, wklejone ciągle jeszcze w zwierciadło.

I ptak zabity ciągle śmiertelnie jęczy w ogrodzie.

Już ta kareta nigdy nie wróci, a słychać tętent.

Tylko te stoły poprzewracane, rzucone karty.

Twarze przy świecach, twarze z zwierciadeł, twarze przeklęte,

czy nie widzicie? ta zgasła świeca jest czartem.

II 41 r.