rozstrzelanych przez wystrzały okien
i pełen myśli moich nie wybuchłych.
Za oknem
świece wypalonych drzew chłodną
deszcze letnie wybuchają łzami
i słyszę —
muchy roznoszą brzęczenie jak Twoja samotność.
sierpień 39 r.
rozstrzelanych przez wystrzały okien
i pełen myśli moich nie wybuchłych.
Za oknem
świece wypalonych drzew chłodną
deszcze letnie wybuchają łzami
i słyszę —
muchy roznoszą brzęczenie jak Twoja samotność.
sierpień 39 r.