którym nienawiść drżącą począł,

i nóż mi błyska, to nie łza,

z drętwych jak woda oczu.

A trzeci z nas — to jestem ja

odbity w wypłakanych łzach,

i ból mój jest jak wielka ciemność.

I czwarty ten, którego znam,

który nauczę znów pokory

te moje czasy nadaremne

i serce moje bardzo chore