gdzie dłoni uderzenie, i tak są zwycięscy

w chwili zbrodni — na wieczność odtworzeni w klęsce.

O wielcy, których siłę nazywają słabość,

bo śpi w nich jak pomruki lawiny i czeka

na czas wiary, na znamię, na grom i człowieka,

na burzę planet, na rzeczy nazwanie.

A że z nich tworzą trumny, co w ziemi zwyciężą,

są zwani słabość, że nie ma oręża,

że nie ma na zwaliskach kwitnącego sioła,

że nie rozdepczą małych, bo światło anioła