jak wstęgę, albo skrzydła jak kolumny wbija
w ciemność, czy światło?
A kiedy ptakom — ptakiem, ludziom — wiosłem
sobie jest tylko śpiewem niedorosłe
to już odgadłe.
Rzeka
Płyń, ziemio. Góry ciemne. Rzeka wszystko niesie.
Lądy wzdłuż wody pękną. Jak wiosło milczenia
rzeka wszystko podzieli na wiosnę i jesień,
na zimy siwe, pory wszystkich lat.