Niosą się ptaki, a brzegi tajemne

świat smutku otwierają i radości świat.

To taka waga srebrna, uśmiech nieba w ziemi,

ujrzy nas i uniesie z rękami ciemnemi

od pracy, utrudzonych przygarnie i z odbić

gdzieś na krańcu żywota może się odczyta

nasze twarze milczące. Będziemy podobni

sami swoim odbiciom w niej albo podobni

ciemnościom, które niesie, albo nieskalane

twarze w srebrze zostaną, a niepokonane.