Więc ma Barbara srebrne

ciało. W nim pręży się miękko

biała łasica milczenia

pod niewidzialną ręką.

4 I 1942, 3 w nocy

Promienie

Powietrze aniołów pełne,

a ich przejrzysty trzepot

jest jak natchnione ciepło

nad ognia złotą wełną.