trwożne, samotne.

Uczę się ciała na pamięć

i umiem. Widać dusza

jest jeszcze, która kłamie,

a we mnie śmierć porusza.

Po snów kipieli ciemnej

szukam cię, tak się spalam,

ręce mi nadaremne

jak ptak, co gniazdo kala.

I może by w milczeniu