Nie płacz, kochana. Śpij w cierpieniu,

na dłoni mojej drżący ptak,

rzekom i mnie, i wiosen cieniom,

i miłowaniu lat.

Przeminie łoskot burz gwiaździstych,

nie stanie11 ludzkich burz.

Nam, śpiewającym pieśni czyste,

serce rozetnie czas jak nóż.

Bo już kolebią aniołowie

imię — jak złote imię gwiazd,