gwiazdy spadłe niedaleko
w gęstej nocy jak w akwarium
płyną długie śliskie ryby
uliczkami gęstych podwórz
szyby szorstką łuską wybić
gładzi zwilgłe srebrem ściany
płynnych łysków20 miękki natłok
i na stole rozślizganym
czarny piesek gryzie światło.
16 I 39 r.