i droga szklana stoi, śliska.

A jeszcze widzę krajobrazy,

gdy się unoszą jako domy

po tych wybuchach — niewidome,

a w krajobrazach zimne twarze.

I czuję, jak mi dłoń przymarzła

jedna z płomieniem u niebiosów,

a druga w ziemi — próżna1 głosu,

jak wbita w glinę spadła gwiazda.

28 lutego 1943