a wiara za wysoka.

A pełno było krwi

na ziemi i w obłokach,

w sercu ciemność i trwoga,

w ustach milczenia krzyż.

Wtedyście ręce wznieśli

i tak palców nakazem

na klęsce mnie przykuli,

na trumnach — ciemnym głazem.

I stoję tak wśród wiatrów,