Modlitwa II

Tak wzrastamy, idziemy przez czas i kochanie.

Bogu nie dowierzamy, ludzie kłamią nam.

Jeszcze rok, jeszcze życie, a co pozostanie,

kiedy u blasku przystaniemy bram?

Nikt z nas nie jest bez winy. Kiedy noc opada,

wasze twarze i moja ociekają krwią

i własne ciało jest jak duszy zdrada,

i nienawistne ćwieki własnych rąk.

I nikt bez zmazy. Czarne czasu koła