niewypaloną młodość?

Trzeba było miłości

po jednej tak odrywać,

pragnienia krwią nazywać,

przywykać tak do rzeczy,

jak mi je Bóg zaprzeczył.

Aby się stała żywa

ziemia ciężka jak zwierzę,

w którą już teraz wierzę,

której bólem nie przegnę,