miłością ledwo sięgnę.

Trzeba mi było w ludziach

znajdować głaz po głazie,

aby mnie trzykroć raził

blask niebiosów ogromnych,

abym się w nocy budził,

w powietrzu szukał, wołał

płonących ust anioła.

Trzeba mi było jeszcze,

żem wierzył w ludzkie czyny,