czy w przezroczysty niebyt,

każde są drogą w chmurach

albo po niebie

nazywaniem snów wrzących,

napełnieniem pachnącym

i krwią w powszednim chlebie.

Nie wstydź się cnoty. Ona,

choć jej nadali ciało

zbrodni — toć jej za mało,

czeka nie napełniona