Rorate Coeli1

Spuśćcie rosę, niebiosa, duchy nieobjęte,

i sztaby blasku białe, zwiastujące pieśni,

żeby, co żyje — życiem nie było przeklęte

i stało się jak światło w ciele — nie cielesne.

Spuśćcie rosę, niebiosa, fale mórz złotawe

i szczerość oczu, która jak zwierzęca — czysta,

a jeśli dzień — niech rośnie jak kolumny trawa,

a jeśli noc — niech będzie już noc wiekuista.

Spuśćcie rosę, niebiosa, rozróżnienie czynów,